Mój maj z Instagrama

Maj zaczęłam od powrotu, a skończyłam na kolejnym wyjeździe. B jak Barcelona i B jak Berlin. Do pierwszego raczej szybko nie wrócę i nie dziwię się, że w tym mieście natykałam się na takie objawy frustracji jak na zdjęciu. Za drugim tęsknię zawsze już następnego dnia po powrocie, mimo że odwiedzam często. O Barcelonie jeszcze […]

Iść na targi książki i nie zwariować

Dzisiejszy post będzie w tym samym duchu co poprzedni, czyli z minimalizmem w tle, a jednocześnie o tym, o czym piszę często, czyli o zakupach, ale tym razem nie mebli ani dekoracji. O książkach dziś będzie i o tym jak przeżyć wizytę na targach będąc minimalistką i molem książkowym. Do swojego uzależnienia od tego co […]