Arena Design – Poznań mnie zaskoczył

Tego wyjazdu miało nie być. Byłam przekonana, że odwiedziny Arena Design będę musiała przełożyć na przyszły rok. Ale się udało i mogę Wam zdać relację. Jak było? Zaskakująco dobrze!

Po przeczytaniu ubiegłorocznych opinii, na różnych blogach, do Poznania jechałam z mieszanymi uczuciami. Wiedziałam, że Arena Design to tylko jedna z trzech imprez odbywających się w tym samym czasie na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich, ale nie wiedziałam że zajmują one większość targowych hal. Dosyć szybko uświadomiłam sobie, że nie ma szans na zobaczenie wszystkiego, dlatego zdecydowałam się, że w tym roku skupię się tylko na Arena Design.

Na początku tylko pobieżnie rzuciłam okiem na stoiska, bo zaraz zaczynały się prelekcje, w których bardzo chciałam wziąć udział. Może niska frekwencja na pierwszej z nich była spowodowana faktem, że inaugurowała targi, nie wiem. Ale muszę przyznać, że dr Marek Borowiński opowiadając o marketingu sensorycznym w mediach społecznościowych dostarczył mi kilka tematów do przemyślenia.

Zanim zasiadłam ponownie pod sceną zdążyłam jeszcze obejrzeć wystawę “Shaping” przygotowaną przez Węgrów. Moją szczególną uwagę przykuły… nożyczki do równego cięcia. Przyznaję, bardzo chciałabym takie mieć.

A potem zaczął się wywiad z Nipą Doshi ze studia Doshi Levien, które projektuje meble między innymi dla marek Kvadrat, Hay, B&B Italia i Moroso. Nie wiedziałam, że część z nich jest wykonywana w polskich zakładach. Konia z rzędem temu, kto znajdzie gdziekolwiek oficjalną informację o tym, że takie piękne i dopracowane meble  są polskiej produkcji dla zachodnich marek.

Słuchając Nipy doszłam do wniosku, że fotografia i meble mają całkiem dużo wspólnego. I jedno i drugie ma wartość dla twórcy, ale dla odbiorcy nabiera jej dopiero wtedy, gdy pozna się kontekst powstawania. Nic nie daje głębszego zrozumienia projektu niż słuchanie jak twórca opowiada o poszczególnych jego etapach.

Zupełnie inaczej spojrzałam na ten dywan wiedząc, że został wykonany ręcznie i pokazuje tradycyjne wzory haftu z Indii, a przypadkowość zdobień wynika z faktu, że w ten sposób naszkicowała je Nipa na kartce papieru. Nipa Doshi to chyba już jedna z niewielu projektantek, która rysuje wszystko ręcznie.

Na targach zobaczyłam wystawy, które nie wzbudziły mojego zainteresowania. Jak choćby ta:

i ta, dotycząca biura:

Z kolei wystawa “Przetrwanie” wydała mi się niespójna, ale były tam obiekty, które mnie zaciekawiły, jak chociażby to sanatorium dla pszczół autorstwa Pauliny Kwiatkowskiej.

Zwróciłam też uwagę na ciekawe formy, efekt pleneru rzeźby użytkowej.

Wystawa prac studentów architektury wnętrz z warszawskiej ASP także była interesująca, chociaż dosyć jednorodna.

Z zaskoczeniem obejrzałam wystawę PE-P Teenagers. Jest to efekt programu edukacyjno-projektowego z Wydziału Architektury i Wzornictwa Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu.

Niestety poczułam się jak w sklepie z meblami low budget. Projekty mebli były owszem, na czasie, aczkolwiek z kategorii bezpieczne i podobające się wszystkim,  ale jakość użytych materiałów była przeciętna. Mam wrażenie, że właśnie ta wystawa pokazuje dokładnie jak wygląda poziom polskich mebli w skali przemysłowej. Jest tanio i nudno.

Za to wystawa produktów nominowanych do nagrody Top Design pokazała, że z naszym wzornictwem wcale nie jest źle. Tutaj akurat szafka RTV Koobik marki Talukko.

Spodobały mi się także siedziska Bamp projektu Kamili Wolskiej i produkowane przez Swarzędz Home.

Zajrzałam jeszcze na stoisko marki DO_M

U Fam Fara spodobały mi się drukowane 3D elementy przybornika na ścianę. Jest w tym duży potencjał. Jeśli wybieracie się na tegoroczne Salone do Mediolanu, tam również spotkacie tą markę.

Najładniejsze, według mnie, stoisko należało do Galaeria Factory. Te ażurowe ściany dodawały stoisku intymności, a jednocześnie pozwalały gościom targów na obejrzenie ekspozycji.

A na koniec chciałam Wam pokazać malutką cząstkę tego, co można było zobaczyć na wystawie Viva Lights. Było pięknie!

  

Nie żałuję, że nie nastawiłam się na oglądanie stoisk Home Decor.  Pokażę Wam małą próbkę. To nie jest moja estetyka. Szybko stamtąd uciekłam.

 

Facebookpinterest

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *